sobota, 6 marca 2010

MILOŚĆ z Teatru Zielona Gęś (Ildefons:)

Osoby:
ON&ONA

ON
(poeta):
Mario, kocham Cię. Kocham tak, jak nikt przedtem, i potem.
Jak nikt na świecie. Jak nikt w dziejach.
Tak nie kochał ani Dante, ani Don Juan. Miłość.
Czy ty rozumiesz, co to jest miłość?

ONA
(medyczka):
Rozumiem. Jest to psychiczna hypermetamorfoza
prowadząca do hypercenestezji, co w konsekwencji
daje angiopatyczną neurastenię.

ON:
Dziękuję.

K u r t y n a
spada ze złowieszczym świstem



Rp. Chorować, chorować, chorować i nigdy się nie wyleczyć!!!!!!!!!!!!!!!!!:)))))
M.f.Extractum Opii sppissum... dosis letalis:)
(przyp. red.)
Red: Mylisz się, jestem Blue...

3 komentarze:

  1. Tak! Myślę, że jesteś BLUE

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze... czasami najbardziej lubię być ULTRAVIOLET, bo czuję ten tekst Bono i uwielbiam tą piosenkę:

    Sometimes I feel like I don't know
    Sometimes I feel like checkin' out
    I want to get it wrong
    Can't always be strong
    And love it won't be long...
    Oh sugar
    Don't you cry
    Oh child
    Wipe the tears from your eyes
    You know I need you to be strong
    And the day is as dark as the night is long
    Feel like trash
    You make me feel clean
    I'm in the black
    Can't see or be seen
    Baby, Baby, Baby light my way
    You bury your treasure
    Where it can't be found
    But your love is like a secret
    That's been passed around
    There is a silence that comes to a house
    Where no one can sleep
    I guess it's the price of love
    I know it's not cheap
    Baby, baby, baby light my way
    I remember
    When we could sleep on stones
    Now we lie together
    In whispers and moans
    When I was all messed up
    And I heard opera in my head
    Your love was a light bulb
    Hanging over my bed
    Baby, Baby, Baby
    Baby, Baby, Baby
    Baby, Baby, Baby light my way,
    Baby, Baby, Baby
    Baby, Baby, Baby
    Baby, Baby, Baby light my way

    OdpowiedzUsuń
  3. ale w roli Matyldy mogę być tylko Red:) Spoko, ten film już został wyreżyserowany... Tylko czasem nie mogę już patrzeć na mleko i zapominam o roślince... Ale możesz mi zawsze przypomnieć jak pójdziemy znowu na piwo!:)

    OdpowiedzUsuń

SKOMENTUJ PROSZĘ!:)