Książkę dostałam od Grażyny Dobroń z radiowej trójki, jak się dodzwoniłam do jej programu "Instrukcja obsługi człowieka", w którym była akurat dyskusja między lekarzem-psychoterapeutą a nią o tej książce... Napisał ją angielski dziennikarz, który przez dziesięć lat pisał artykuły nt.zdrowia do londyńskiego czasopisma i prenumerował większość dostępnych pism lekarskich, które przeglądał i wyciągał wnioski... Nie każdy wyciąga, nawet jak przegląda, więc warto się temu przyjrzeć:
Ze wstępu:
"Wymyślmy nową chorobę. Nazwiemy ją zespołem współczesnej hipochondrii. Objawy? Dławiący niepokój o własne zdrowie, fascynacja nowymi chorobami, gotowość do trwonienia pieniędzy na kosztowne terapie, nadużywanie słów takich jak 'odżywczy' i 'samopoczucie'. Czynniki ryzyka: życie w kraju o wysokim poziomie zamożności oraz BRAK INNYCH POWAŻNIEJSZYCH PROBLEMÓW. W ten sposób udało nam się opisać ZWH, nową, niepokojącą chorobę cywilizacyjną. Proste, prawda?"
(...)
"Dzisiejszy, wysoce rozwinięty świat jest bezpieczniejszy niż kiedykolwiek przedtem, ale cały czas pojawiają się nowe "choroby", by lekarze, terapeuci i koncerny farmaceutyczne nie mogli narzekać na nudę"
(...)
"Na Zachodzie zarejestrowano spadek liczby śmiertelnych chorób oraz wzrost niespotykanych przedtem diagnoz"
(Na Zachodzie bez zmian?:) Niby zawsze byliśmy w Europie, ale teraz jakby bardziej- zmieniamy orientację czaso-przestrzenną???????)
"Wielu lekarzy martwi się tendencją do przepisywania coraz większej ilości leków i kuracji na coraz to inne choroby. "British Medical Journal" w kwietniu 2002 roku przeprowadził wśród lekarzy ankietę dotyczącą 'pseudochorób', które obecnie uznaje się za schorzenia wymagające pomocy medycznej. Na pierwszym miejscu znalazło się starzenie, dalej uplasowały się: praca, znudzenie i wory pod oczami. Wśród pozostałych dolegliwości wyróżnić można między innymi: łysienie, brzydotę, zmianę sfery czasowej, niski wzrost, obgryzanie paznokci, nieświeży oddech, bezsenność i nadmierne owłosienie."
Dodam do tego to, co spisałam z księgi ICD-10 (czyli Międzynarodowej klasyfikacji Chorób) wraz z kodami (każdego można zakodować w taki kod, na serio:))
R53-złe samopoczucie, zmęczenie (mogę to sobie na przykład sama właśnie rozpoznać:))
R49-zaburzenia głosu (trzeba iść do kogoś, kto go słyszał wcześniej, bo inaczej się może nie skapnąć, na przykład Michał Bajor, Andrzej Poniedzielski, Renata Przemyk lub Prince czy Jean Reno, którego głos jest cudownie inny w "Leonie zawodowcu" a inny w "Wielkim błękicie" a jak on brzmiałby w Poradni Zdrowego Głosu i czy w ogóle chciałby ze mną gadać??? A ja i tak najbardziej lubię głos Piotra Kaczkowskiego z trójkowego 'MiniMaxu' i cała idea tego tytułu: MINIMUM SłOW, MAXIMUM MUZYKI do mnie ogólnie przemawia:)) no i może właśnie chodzi o to, żeby sobie nie strzępić języka niepotrzebnie, to się głos oszczędza i nie będzie zaburzeń!:)
R54 Starość
(hmm... jak by tu tego uniknąć??? Może się wystrzelić w kosmos, bo zgodnie z teorią względności Einsteina, jak się bardzo szybko poruszamy, to czas płynie wolniej, a ponieważ mierzymy go tylko na ziemi, to gdybyśmy się tak wcześniej ewakuowali, to można by było temu zapobiec... prewencja pierwotna starzenia: umrzeć młodo, należy strasznie dużo pracować i okropnie się wszystkim martwić oraz bez przerwy stresować i denerwować i ogólnie być ze wszystkiego niezadowolonym i z siebie najbardziej oraz do siebie mieć pełno pretensji i do innych dla równowagi też i potem dużo pić i palić, żeby o tym na chwilę zapomnieć i jeździć bardzo szybko samochodem, zwłaszcza po spożyciu, bo wtedy ma się odwagę jeździć jeszcze szybciej i wówczas jest szansa, że nawet w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nam nie już zaszkodzą, nikt nam już więcej nie zaszkodzi, możemy być spokojni)
X52 Przedłuzone przebywanie w stanie nieważkości
(no i wyżej wymieniona rada też nie zadziała, nie uciekniemy, STĄD NIE MA UCIECZKI:)))
R62 Brak oczekiwanego prawidłowego rozwoju fizjologicznego
(Ach, ta presja zawsze wygórowanych oczekiwań otoczenia... próba sprostania temu... zawsze kończy się fiaskiem... Fiasko jest strasznie fajnym słowem, Stanisław Lem opatrzył tym słowem tytuł swojej ostatniej powieści, z której wynika, że jak myślimy, że się porozumiemy z 'Obcym' w kosmosie, to głupio myślimy, mi tam trudno się dogadać z sąsiadami i mam nadzieję, że nikt z innej planety nie będzie nigdy tak wścibski:)
R00 Zaburzenia 'bicia' serca
(hmm-przychodzi mi do głowy tylko piosenka Andrzeja Zauchy: "Byłaś serca biciem... wiosną, zimą, życiem... Marzeń moich echem... Winem, wiatrem, śmiechem" i ja to tylko tak rozumiem:)
R41 inne oznaki i objawy chorobowe dotyczące funkcji poznawania i świadomości
R44 inne oznaki i objawy chorobowe dotyczące odczuwania i spostrzegania
R45 objawy i oznaki chorobowe dotyczące stanu emocjonalnego
R46 stany i objawy chorobowe dotyczące powierzchowności i zachowania
F61 zaburzenia osobowości mieszane i inne
(osobowość kształtuje się również pod wpływem takich 'rozpoznań' a poza tym kształtuje się całe życie i być może przy pewnym wysiłku intelektualnym możliwe byłoby to, o czym śpiewa Turnau: "natężenie świadomości w zmianie swej osobowości, od młodości do starości, coraz łatwiej, coraz prościej..." bo ja wiem?:)
F64 zaburzenia identyfikacji płciowej
(kiedy się zidentyfikowaliście? a może jednak nie? to wszystko przez filmy Pedro Almodovara, tam jest za dużo czerwonego, wyraźnie za dużo czerwonego:))) a czerwony jak wiadomo nie działa na byki, bo one widzą czarno-biało, tylko na torreadorów!:)
F65 zaburzenia preferencji seksualnych
(czy świat nie byłby łagodniejszy, gdyby księża i zakonnice rozładowywaliby sobie nawzajem to napięcie... ach, kto jeszcze lubi Freuda??? przecież on był genialny:))
R69 zaburzenia osobowości i zachowania u dorosłych, nieokreślone
(i jak tu się określić, żeby to było spostrzegane jako 'normalne', może się w ogóle nie określać?:))
R94 Zaburzenia funkcjonowania społecznego rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie lub w wieku młodzieńczym
(to dla równowagi, żeby nie było, że tylko 'starość' jest tu problemem, 'młodość' też ma swoje prawa do własnych chorób i rozpoznań, to jest właśnie sprawiedliwość społeczna jak w 'Utopii' albo RÓWNOŚĆ jak w hasłach rewolucji francuskiej)
W05 upadek z fotela bujanego
W19 nieokreślony upadek (dgn. post mortem: IKAR:)
W56 kontakt ze zwierzęciem morskim (uwaga wszystkie Rusałki!!!:)
W43 narażenie na działanie wibracji
(to już prenatalnie niektórych traktują ultradźwiękami, infradźwięki są wszędzie, fale radiowe, fale radiowe mogą nam odkształcić mózg przez ukierunkowanie naszych myśli w niepożądane strony... nie wiem, które są pożądane, ale tak sobie wyobrażam, że nie przewiduję tego, co mi powie radio, jak je włączam,a nie wszystko mi się podoba, jednak podejmuję to ryzyko, bo lubię tych ludzi, co tam pracują:))
X50 Przemęczenie i przetrenowanie powtarzanymi ruchami (źródło: praca w fabryce, praca w korporacji, praca przy komputerze, praca w transporcie...)
X51 Podróż i ruch
(Przysłowiowy 'ruch to zdrowie' jest aktualnie passe...)
Y06 Zaniedbanie i porzucenie
Y07 inne nieprawidłowe traktowanie
(Takie niewłaściwe potraktowanie może powodować "Cierpienia młodego Wertera" ale kto by się tam cofał do Goethego-wszak żyjemy 'tu i teraz' nooo praawie:) jeśli nie żyjemy 'tam i kiedy indziej' i tam zawsze jest lepiej cholera;)
Y35 Interwencja prawna
(bo prawnicy tacy są!:)))
Y95 Warunki szpitalne
(dobra, no więc to nie są warunki ani naturalne ani komfortowe nie powinny być, żeby nikomu się nie chciało zostać dłużej, bo się okazuje, że jest lepiej niż w domu... a nieraz tak bywa, tak bywa...)
W98 Warunki związane z trybem życia
(sam wybierz swój tryb, mamy takie: oznajmujący, przypuszczający, rozkazujący:)
być może do wyboru trybu potrzebujemy sprzyjających warunków otoczenia? Nooo, to jak nie ma sprzyjających warunków, to należy zmienić otoczenie a tryb sam się zmieni:)
W81 ograniczenie przestrzeni lub wpadnięcie w środowiska o obniżonej zawartości tlenu (uwaga na wpadanie do zatłoczonych autobusów, samochodów stojących w korku oraz zadymionych dyskotek, a przynajmniej nie za długo...:)
W92 Narażenie na nadmierne ciepło wytworzone przez człowieka
(nie przylepiać się do nikogo na zbyt długo, żeby mu nie zaszkodzić:))
X11 kontakt z gorącą wodą z kranu (można oskarżyć firmę o nieuprzedzenie o tym narażeniu na powikłania zdrowotne, czysty zysk!:)
X32 Narażenie na światło słoneczne
(dlatego prewencyjnie jednak warto zrobić smog i zwiększyć emisję gazów cieplarnianych, przez taką warstwę ochronną będziemy trochę mniej 'narażeni' na 'porażenie' i trzeba by było jak najszybciej załatać dziurę ozonową, niech ktoś się tym zajmie:)
I już ostatnie moje ulubione uniwersalne rozpoznanie:
X57 NIEOKREŚLONY NIEDOBÓR
cdn.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
SKOMENTUJ PROSZĘ!:)