MAREK BIEŃCZYK (polski pisarz, historyk)
"-Nie lubię kibicować, grać (...) Nie lubię walki, zamiany siebie w samca alfa. Lubię utopijne poczucie braterstwa przy stole czy na korcie. Walka jest banalna. Jest taka oczywista w przewidywalności słów, które padną, zachowań, których się będzie świadkiem...
-o co mężczyzna walczy?
-Żeby stanęło na jego. Przyznam, że często nie umiem powiedzieć, co jest na moim. To moja stara śpiewka: nie lubię facetów przez to, że walczą. I twierdzą strasznie dużo, wszystko wiedzą. Facet, oczywiście facet modelowy, jakim go widzę, jest bytem skazanym na strategie i na stosowanie sposobów. To przede wszystkim przy mężczyznach trzeba udowadniać, że się jest mężczyzną. Czyli że jestem plemienny, prowadzę stado, jestem mocno określony i zdeterminowany, mam swoje wyspecjalizowane obszary zmagań i swoje metody oraz skuteczne numery. Ufam, że kobiety mają ciut więcej zdrowego rozsądku i autoironii, które pozwalają się poruszać poza polem walki."
Ależ nie istnieje inne pole, tylko 'kulisy':) Szczerze? Kobiety być może przez to że mają ciut więcej autoironii, są takie zawoalowanie przykre i ironiczne dla innych! Nie wiem kto nam autoironię wszczepił, chyba że mamy kompleksy na punkcie braku chromosomu Y i tak nam go często brakuje do tego 'zdrowego rozsądku'... Kobiety walczą podjazdowo i nieoficjalnie i być może jest to zupełnie niedostrzegalne z męskiej perspektywy, bo my się tak nie ujawniamy:) Potrafimy być magicznie romantyczne i tragicznie dramatyczne w zależności od potrzeby sytuacji czy oczekiwań otoczenia i chęci manipulacji nim (to może nawet i leży w ludzkiej naturze, trudno stwierdzić) To przede wszystkim przy kobietach trzeba udowadniać, że się jest kobietą. Czyli współcześnie-że się godzi przeróżnego rodzaju role i obowiązki, jest się 'spełnioną' żoną, matką lub pozornie niezależną singielką, osiąga się jakieś sukcesy w pracy i życiu zawodowym oraz ma się mnóstwo atrakcyjnych znajomości i uczestniczy się aktywnie w życiu towarzyskim... To niemożliwe ale można się kreować! Ja nie znam takich kobiet, bo 'nie odbieramy na tych samych falach' ale spotkałam takich kilka i taki wizerunek wyłania się z prasy i telewizji i jest podkręcany medialnie, więc to co piszę jest oczywiście też jedną wielką generalizacją... Ale nie ufałabym...wizja parytetu i równego podziału władzy pomiędzy płcie tylko z racji genotypu i bez względu na wykształcenie i merytoryczną wartość wypowiadanych treści jest dla mnie jakimś absurdalnym nieporozumieniem! Przez moment miałam do czynienia z kobietą na stanowisku kierowniczym i nieodpowiedzialność jej zachowania w miejscu, które bez poczucia odpowiedzialności w ogóle nie powinno funkcjonować, była dla mnie nie do zniesienia... Być może kobiety walczyłyby w polityce o zwiększenie dotacji na żłobki i przedszkola oraz wynagrodzenie dla nauczycieli i pielęgniarek zamiast przeznaczać je na tarcze antyrakietowe, samoloty F16, świątynie opatrzności lub inne meczety budżetowe czy społeczne synagogi, ale nie jest to pewne i wcale płeć nie dyktuje przecież żadnych rozwiązań, bo polityczne kalkulacje nie leżą w naturze biologii! Ważne żeby wybierać z namysłem, ale namysł może się pojawić jak ktoś zapoda jakiś pomysł, wytyczy cel i zaproponuje strategię czyli drogę do jego realizacji, a nie zrobi sobie profesjonalny makijaż i modną fryzurę, żeby się prezentować na wyborczym plakacie z jednym hasłem reklamowym jakby był serkiem homogenizowanym, czy społeczeństwo polskie też jest już tak bardzo amerykańsko-europejsko zunifikowane??? To brzmi jak zmumifikowane i pachnie niezdrowo... Chyba jeszcze nie wszystkim się od tych medialnych prionów zrobiło gąbczaste zwyrodnienie mózgu??? Gdzie Ci mężczyźni, co robili zamachy stanu i powstania, nawet jak nieudane-w tym była jakaś energia, optymizm, nadzieja! Czy faktycznie wszyscy mają depresję i nie mogą zasnąć??? Dlaczego nie mogą zasnąć??? Może coś by im przyszło do głowy w nocy, wszak spiskowcy w "Kordianie" się w nocy spotykali... I wcale nie chodzi o to, żeby kogoś usunąć, tylko żeby coś nowego wymyślić!!! Zamiast powtarzać utarte schematy i wirować wokół tych samych myślowych kręgów, co historycznie uznane... Ależ korporacje farmaceutyczne w końcu wszystkich uśpią, te wszystkie leki poprawiające nastrój, uspokajająco-nasenne, znieczulające na wszystko, są już coraz bardziej refundowane, narkotyki są strasznie tanio dostępne na tym rynku (globalna wioska) a potem pozostaje puścić sobie piosenkę: "Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga, chodź opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa..."
Więc tylko Grabaż ma już tego dość???
"Hej ty stary wiem co ty czujesz
Inni też tak czują
Ciągle mam świeże ślady na szyi po ukąszeniach żmii
Nie szukam sensu w sensie
Duszę się w tym kredensie
Z trudem przełykam ości flegmą wolności po soliterności
Czy mnie rozumiesz stary - raczej szukam kogoś do pary
Do pary z kimś bym mógł wysadzić to od tylca
Nie obudziłem tych co w życiu utopili się po uszy
Wokół jasnego celu - żądałem braterstwa duszy
Coraz mniej nam z oczu - wiem
Idzie definitywny Baach!!
Zostawiam pożegnalny list
Kopertę z moim DNA
Dalej po cichutku gra Radio Dalmacija*
Zgasiłem światło już
Mówisz białe nie jest złe - byle tylko je przespać
Co dzień wspinałeś się na stryczek, stałeś przy elektrycznych krzesłach
Lecz na tej swędzącej łące wszystkie miejsca są siedzące
Ty w tym wszystkim zapomniałeś jak wygląda słońce
Coraz mniej nam z oczu - wiem
Idzie definitywny Baach!!
Zostawiam pożegnalny list i
Kopertę z moim DNA
Dalej po cichutku gra Radio Dalmacija
Zgasiłem światło już
Hej ty stary wiem co ty czujesz
Inni też tak czują
Ciągle mam świeże ślady na szyi po ukąszeniach żmii
Nie szukam sensu w sensie
Duszę się w tym kredensie
Z trudem przełykam ości flegmą wolności po soliterności
Zapłaciłeś stary już wszystkie raty i wysiadłeś na końcowej stacji
Zostałeś człowiekowrakiem - znak, że byłeś w Korporacji
Biją się Wielkie Nieba i jest dużo czerwonych kartek w tym meczu
Choć i tak tu nikt nie wyjdzie na swoje
I tak niczyje nie będzie na wierzchu
Coraz mniej nam z oczu - wiem
Idzie definitywny BACH
Zostawiam pożegnalny list i
Kopertę z moim DNA
Dalej po cichutku gra Radio Dalmacija
Zgasiłem światło już
Bardzo chce mi się spać"
A jak Grabaż zaśnie przy pomocy Syzyfa, to kto się Taki znajdzie? Prometeusz???
*Dalmacja: W starożytności była prowincją rzymską. Zasiedlona przez plemiona słowiańskie w VI-VII wieku. OD XII do XVIII wieku o Dalmację rywalizowały Węgry, Wenecja i Turcja. W 1797 roku utracona przez Wenecję na rzecz Habsburgów. 1815-1918 Królestwo Dalmacji - kraj koronny Cesarstwa Austriackiego.
(źródło: Wikipedia:) ("a źródło a źródło wciąż bije...")
Przecież nie można wierzyć w Wikipedię, ufać wujkowi Google ani oprzeć się na internecie, to tylko taka sieć... wszystkie współczesne dzieciaki w nią wpadają, ale nie wszystkie bezpowrotnie...
"Życie to nie teatr, Ty mi na to dopowiadasz
życie to nie tylko kolorowa maskarada
Życie jest piękniejsze i straszniejsze jeszcze jest
Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć"
(E.Stachura)
Trzeba wyjść 'na dwór', 'na pole' czy jak to tam się u kogo mówiło...
A najlepiej jako rzecze Olga Lipińska:
"Idźcie przez zboże, we wsi Moskal stoi!"
to był w dzieciństwie mój ulubiony tekst z tego kabaretu, choć za grosz tego nie rozumiałam:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
SKOMENTUJ PROSZĘ!:)