no i jeszcze raz telewizja...
według Pewnego Kogoś, dzięki Któremu tak jak Szymborska uważam, że "świat czasem bywa znośny", "Telewizja mądrze wykorzystana może nie być ogłupiającym narkotykiem jak wykazały badania naukowców pewnego zagranicznego uniwersytetu"
co za ulga:))))
Umberto Eco przedstawił w "Wahadle Foucault" jak łatwo statystycznie można udowodnić każdą bzdurę i potem to opublikować i tak powstaje naukowa plotka, na którą rzucają się dziennikarze i wtedy staje się kaczką rzucaną na cztery wiatry i można je potem znaleźć w polu... w polu widzenia ograniczonego do ekranu kineskopu (Kiness Kopa:)
telewizji nie można niestety wykorzystać
jest dokładnie odwrotnie
to telewizja wykorzystuje lenistwo, które każde zwierzę ma w genach a to służy odpoczynkowi i regeneracji energii i kiedyś było korzystne ewolucyjnie:)
telewizja jest natomiast odpowiedzialna za regres ewolucji oraz wynaturzenie ale nie można jej za to utopić, można ją tylko wyłączyć i nie dać dłużej sobą manipulować oraz odciąć się od tego strumienia czyjejś świadomości i budować własną na podstawie własnych trójwymiarowych spostrzeżeń barwnych, z wykorzystaniem wszystkich pozostałych zmysłów, bo one w końcu zanikną z braku zapotrzebowania przez brak zaangażowania... i już nikt się nie obroni przed komputerową władzą 'sztucznej inteligencji' zaprogramowanej w cyfrowy sposób w układzie zero-jedynkowym tak jakby nie było innych cyferek i ułamków oraz liczb nieskończonych i nieskończonych bredni wszystkich naukowców razem wziętych:)
ponad nimi...
jest...
SZYMBORSKA!!!:)
Obejrzałam o niej reportaż wczoraj, a ona nigdy nie udzielała zbyt wielu wywiadów i nie lubiła zdjęć... więc to było pierwsze takie wydarzenie i piękne to było i na pewno akurat (sama sobie przeczę:) obejrzenia warte!
Na przykład w miejscowości Moher (w Irlandii) powstał limeryk taki:
"Pewien kanonik w Moherze
rzekł: Kasiu, ja w Boga nie wierzę
Lecz po wypiciu zbożowej kawy
przestaję być taki niemrawy
i do Ciebie klepię pacierze"
świetne:)
I nie mogę uwierzyć... nie mogę w to uwierzyć, że ona tu naprawdę jest, mieszka w tym kraju (w tym samym czasie, co Grabaż co śpiewa "żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch... za moją kasę") i nadal jest optymistką!!!!!!!
Nie "zachorowała na wszystko" (jak Grabaż w Dodekafonii a jestem aktualnie pod jej wrażeniem, bo za nim wprost przepadam i jego depresję świetnie rozumiem, natomiast optymizm Szymborskiej nie mieści mi się w głowie, ale za to ją uwielbiam!!!:)
Zwłaszcza w kontekście Apokalipsy, bo na to ona napisała wiersz o Vermeerze:
"Dopóki ta kobieta z Rijksmuseum
w namalowanej ciszy i skupieniu
mleko z dzbanka do miski
dzień po dniu przelewa,
nie zasługuje Świat
na koniec świata."
Przepiękny jest ten obraz...
A przecież to się jeszcze też dzieje...
Widziałam w telewizji:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

taaaaaaaaaaaaaaak po tym reportażu poznałem SZymborską dokładnie ,nie spodziewałem się że ona żyje na luzie!Jest sobą naprawde spoko babka . a co do wierszy szacun i kłaniam się nisko!
OdpowiedzUsuń