sobota, 19 czerwca 2010

Wy------BORY!!!! głosować czy nie głosować oto jest pytanie:))

oto jest pytanie, nie odpowiem na nie;)

każdy ma prawo w tym jakże WOLNYM KRAJU decydować o KAŻDYM SWOIM RUCHU...
na przyklad ruch na drodze-prawo lub lewostronny
ruch pieszych na czerwonym, zielonym lub pomarańczowym (sprint:)
ruch wskazówek zegara
ruch wahadla Foucault
ruch sruby prawoskrętnej
ruch Ziemi dookola Slonca i wlasnej lub cudzej osi...

Niech żyje WOLNOSĆ!!!:)))

Zawracamy sobie glowy zawracaniem biegu rzek i choć to nam owszem WYCHODZI, to nie wychodzi nam to NA ZDROWIE a wręcz przeciwnie, ale taki kierunek...

Wybór?
Mniejszego zla???
Nie ma czegos podobnego:))
Jak jesiotra drugiej swieżosci: WOLAND: "Ależ jest tylko jedna swieżosc jesiotra!"
Taaa...

Ale pójdę, no pójdę sobie skreslic...
Żeby nie gadali, że na wybory chodza tylko moherowe berety zgodnie z azymutem wyznaczonym przez toruńską rozglosnie i wszyscy, na ktorych rzucono zaklęcia podczas niedzielnych kazan jak Polska dluga i szeroka...

Tylko że żaden kandydat nie spelnia moich oczekiwan:((
Jeszcze się taki nie narodzil;))))

Bo ja bym chciala, zebysmy sie wycofali z EWG i NATO a pozostali w strefie SZENGEN:))
No i żeby sie ktos porzadnie zajal ochrona srodowiska i tego, co nam jeszcze pozostalo nieskazone w Polsce i zeby nie bylo 'wolnej amerykanki' w sypaniu nawozow sztucznych i uzywaniu calej tej niemiecko-amerykanskiej chemii gospodarczej, ktora nas zalewa i w koncu tez nam wszystko zniszczy, podobnie jak tam zniszczyla... Gdybysmy sie tak potrafili jednak uczyc korzystajac ze zlego doswiadczenia innych zamiast popelniac te same bledy zeby dochodzic do tych samych wnioskow 'po szkodzie' ...
Ale o Polakach przyslowie o 'nauce' nie wróżylo najlepiej...
Podobno przyslowia mądroscią narodu, sic!!!

No cóż...
Wiadomo, że powódź to przez bobry przecież.
A katastrofy lotnicze to kara za grzechy i przestroga, gdy trwoga...
Gdy trwoga to do psychologa:)

Na wybory Rodacy!
Sami się przywódcy nie wybiorą:)))
Poznasz kraj po przywódcach jego:)))
A zatem do urn, marsz!