piątek, 4 stycznia 2013
niewzywana
Odzywam się niewzywana
nieświadoma obecności Adresata
Słuchacza czy Referenta
Przeczuwająca jedynie Jego istnienie
Może gdzieś w splotach DNA-kodach niekodujących?
Lub zaplątanego w ciałku Barra
jako zbędny nadmiar? Na dodatek?
Może jednak niezbędny, tylko ten brak czasu...
Czy na pewno mam coś do powiedzenia?
Że tęsknię za życiem w pełni, nie w połowie
Nie w pół gwizdka, zagonionym od pierwszego do pierwszego
Nie w bałaganie i nie w porządku
Nie w niedospaniu i nie we śnie
Tęsknię za przeżywaniem życia w zetknięciu z nim
bezpośrednio
Nie za czytaniem o życiu
Ani za pisaniem o życiu
Tęsknię za kochaniem się w życiu
Kaleczeniem się nim i opatrywaniem ran
Za prawdziwym płaczem, wyciem do księżyca
Tęsknię i czekam
Świadoma bezsensu czekania...
Mimo wszystko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Fajne :) Zobacz mój blog też
OdpowiedzUsuńNice blog :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny wpis.
OdpowiedzUsuńNie do końca rozpoznałeś się w temacie pisząc ten post, ale ok
OdpowiedzUsuńWszedłem na tę witrynę przez Google, nie powiem fenomenalna :)
OdpowiedzUsuńSuper wpis, dzięki!
OdpowiedzUsuń